Automobilklub Wielkopolski

Delegatura Mosina

                                     

2018.07.22 XV Rajd Św. Krzysztofa

Komandor rajdu serdecznie zaprasza na kolejną edycję rajdu

Śledźcie naszą stronę i profil na Facebook. Wkrótce bliższe informacje, regulamin itd.. itp.

START             : Targowisko Miejskie - Mosina, ul Farbiarska 22
PKC/ SZ1/ SZ2 : Targowisko Miejskie - Mosina, ul Farbiarska 22
META               : Ludwikowo, Strzelnica Bractwa Kurkowego


11.00 - 11.30 przyjmowanie załóg
11.30 - święcenie pojazdów
11.45 - odprawa zawodników
12.00 - start pierwszej załogi na trasę
13.00 - start do prób SZ1 i SZ2
14.30 - spodziewany przyjazd pierwszej załogi na metę
15.00 - Otwarty Konkurs Strzelecki
17.00 - zakończenie imprezy...rozdanie nagród i pucharów


2018.04.14 - Rajd dla Świeżaków


Mamy Święta! A w tradycji jest że zajączek przynosi prezenty. Więc my mamy dla Was prezent!
Jest nim Rajd dla "Świeżaków" (i nie mamy na myśli maskotek z dyskontu z bożą krówką).
Będzie to rajd treningowy dla załóg które zaczynają zabawę w rajdy turystyczne lub/i dla osób,
które chcą zobaczyć na czym to wszystko polega.

Spotykamy się o 15-tej na Targowisku Miejskim w Mosinie

W programie:
- Wstęp do rajdu wraz ze szkoleniem z elementów które na nim się pojawią
- krótka turystyczna trasa rajdu którą przejeżdżacie samodzielnie, lub w razie problemów z osobami które mają doświadczenie
- dwie próby sprawnościowe na targowisku w Mosinie
Czego można się nauczyć:
- constanse
- różne choinki
- X i Y
- i pewno jeszcze kilka elementów które przygotuje dla Was autor trasy treningowej

Śledźcie też wydażenie na FB https://www.facebook.com/events/861023197403625/

Żebyście nie myśleli że utworzone w niedzielę (1 kwietnia) wydarzenie było jedynie żartem prima aprilisowym publikujemy dzisiaj dwie próby samochodowe które będą możliwe do przejechania (i doskonalenia techniki przejazdów) w trakcie szkolenia.



Szczegóły (w szczególności dotyczące godzin rozpoczęcia) podamy wkrótce...

Attachments:
Download this file (sz.pdf)sz.pdf171 kB

2018.02.18 - XIV Rajd Walentynkowy

Jeszcze raz dziękujemy że tak licznie przybyliście :-) Jeżeli się podobało - powiedzcie przyjaciołom i znajomym
i zabierzcie ich na następny rajd, jeżeli się nie podobało, to też przyjedźcie ze znajomymi i przyjaciółmi.
Niech oni też się przekonają :-) 
Gratulacje dla zwycięzców!!!
 

 

 

START - Tor Poznań

Próby sportowe - Tor Poznań

META - RIO GRANDE Krosinko - Mosina


 

2017.09.17 - XII Rajd "Pożegnanie Lata"

    Wiemy już kto zwyciężył i kto wygrał :-)

 

 Miejsce I  - Wojciech Puk i Henryka Puk   
                    (Automobilklub Wielkopolski)

 

 Miejsce II - Marek Stachowiak i Marcin Deckert
                    (niezrzeszeni)

Miejsce III - Piotr Waśkiewicz i Mateusz Waśkiewicz
                    (Automobilklub Polski)

 

 

Zwycięzca prób sprawności - Najlepszy Kierowca
                             Wojciech Puk (Automobilklub Wielkopolski)

 

 

Poniżej relacja foto ze startu i mety:

2017.07.23 XIV Rajd św. Krzysztofa

XIV SAMOCHODOWY RAJD ŚW. KRZYSZTOFA

RUNDA TSMP, RUNDA TPP, RUNDA OPZT, RUNDA MMM, klasyfikacja do WZP

 Zwycięzcy

Miejsce I
Marek Śmiglak / Dominik Wegner

Miejsce II
Monika Bzdziel / Anna Zawalska

 Miejsce III
Bartłomiej Parafiniuk / Maria Binder

Najlepszy kierowca
Piotr Waśkiewicz
Puchar komandora
za zajecie na 14-tym rajdzie miejsca 14-tego:-)

Klasyfikacja generalna

Najlepszy kierowca

wyniki zespołowe

GALERIA zdjęć z rajdu

 

 


 

2017.05.20 - IX Rajd Eleganata z Mosiny

 IX Rajd Eleganta z Mosiny 2017-05-20

Dziękujemy że byliście :-)
Zapraszamy na następne nasze imperzy.


I miejsce
Przemysław Iwański
Anna Gawroniak
II miejsce
Anna Sudoł
Adrianna Sudoł
III miejse
Robert Morchało
Małgorata Morchało
Najlepszy Kierowca
Wojciech Puk 

 

 2017-05-20 - IX Rajd Eleganta z Mosiny - meta

2017-05-20 - IX Rajd Eleganta z Mosiny - start

szukajcie nas również na Facebook , znajdziecie tam zawsze najnowsze informacje.

2017.02.12 - XIII Rajd Walentynkowy

   Miejsce I - Marek Śmiglak - Michał Świtała
 Miejsce II - Marek Stachowiak Marcin Deckert

  Miejsce III - Robert Morchało - Małgorzata Morchało

 

     Tegoroczny okres ferii kończył się 12 lutego. Na ten dzień akurat został wyznaczony termin 13 (jak to określił z przymrużeniem oka na odprawie organizator - jubileuszowego) Rajdu Walentynkowego. No, a że jako załoga czujemy się ze sobą związani emocjonalnie, a w regulaminie nie było ograniczeń do załóg różnopłciowych, postanowiliśmy wystartować.
     Przed rajdem pojawiło się trochę informacji na FB, wiec mniej więcej było wiadomo czego się możemy spodziewać: że będą dwa odcinki, że pierwszy będzie specjalny, a drugi turystyczny i to składający się z trzech części, trochę wyjaśnień odnośnie zasad przejeżdżania poszczególnych odcinków. Jedyne czego nie było to podanej informacji, że na placu targowym w Mosinie będzie piź...ło jak za Cara Iwana... No a temperatura była na prawdę niska... Na szczęście spotkaliśmy się z ciepłym przyjęciem organizatorów, nie mówiąc już o ich gorących pozdrowieniach.
     No i zaczęły się zjeżdżać bolidy! Szczególną uwagę przykuł samochód załogi nr 13. Oserduszkowany do cna. "Obrabowali dilera Algidy" - taka była nasza pierwsza myśl :-) A to chodziło o dodatkową klasyfikację, na najładniej przyozdobiony walentynkowo samochód.
     Potem standard - odprawa - tłumaczenie zasad i wyjazd na trasę odcinka specjalnego. Ten pierwszy odcinek polegał na przejechaniu mapy, po kolei, po punktach z itinera. Trasa do przejechania miała niecałe 4 km, a czas 30 minut, wiec spoko.
     No i jedziemy po kolei - ciach - pierwszy punkt - jakieś wymuszenie - drugie - jakiś pekap - drugi... Schody zaczęły się na powrocie... Która trasa jest krótsza? Głosowanie nie dało jednoznacznej odpowiedzi, wiec trzeba się było uciec do wyrafinowanych technik pomiaru - kartka, ołówek i.... jest! Wariant z ponownym przejazdem przed jeden z pekapów wygrał! No to jazda. Jeszcze tylko inspekcja pociągu IC relacji Wrocław - Poznań i jesteśmy znów na placu. Karta drogowa oddana i odjazd na próby.
      Próby jak to próby w Mosinie. Plac, pachołki, lampy, piasek na placu - standard. My niestety naszym dyliżansem większych szans nie mamy. Stojąc w kolejce obserwowaliśmy przejazdy konkurencji. W pewnej chwili zaczęliśmy się zastanawiać czy mamy te same "papiery" na próby, bo przejazdy były... cóż... może ujmę to tak - momentami widać było, że czasami plany prób traktowane są jedynie jako propozycja przejazdu, a nie obowiązujący sposób ich przejechania ;-)
     Po próbach - wyjazd na odcinek turystyczny. Jego pierwsza część to itinerer realny - luzik. Jako PKP-y tablice organizatora i zadania. No to jedziemy - idzie dobrze. Nikt się nie spina bo czasu na drugi odcinek jest aż 3 godziny, a odległość - ok. 38 km. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy w kratce pojawił się bożonarodzeniowy napis "CHOINKA 1". Na odprawie mowy na ten temat nie było, więc trzeba było sięgnąć do zakamarków pamięci i przypomnieć sobie jak się to jedzie. Aha - już! Zostaw jedną z prawej, zostaw dwie z lewej... No to zostawiamy. Po kilku minutach hop! i znów w kratkach. Na końcu pierwszej części odcinka turystycznego jeszcze jedna - taka - mikrochoinka i pyk! Część pierwsza zaliczona.
     Druga część turystyki to opowieść o sercowych kłopotach niejakiego Walentego, który musiał się zmagać ze swym niesfornym kolegą Ludwikiem i to jeszcze w podróży. Gdzie on nie był, czego nie przeżywał długo by opowiadać. Faktem jest natomiast, że podążając jego śladami przejechaliśmy tę część bez pudła. Tutaj pekapami były skręty w prawo, w lewo, ograniczenia prędkości oraz "trójkąty" - wszystko w odpowiedniej "wadze" serduszek, które trzeba było wpisywać w kartę drogową. No rysowanie tych serduszek w ruchu było najzabawniejsze! Podczas przepisywania karty "na czysto" był jeden rechot w aucie :-)
     Walenty przejechany - czas na "czerwoną linię". Jedziemy tą linią, jedziemy. Czekamy na jakieś "wyloty" z trasy... i jest! Constans wyrzuca nas w teren! Szybka analiza wariantów powrotu, wybór trasy i odjazd. Po kilku minutach jesteśmy znów na kresce. W tej części constansem były nieparzyste "trójkąty", więc trzeba było się mieć na baczności. O! Drugi wylot z kreski. Krótka pętla i z powrotem. Następnie kreska pokrywała się z constansami co wzbudziło nasz niepokój. Kurczę! Chyba gdzieś pomyliliśmy te parzyste i nieparzyste... Rzut oka na zegar - mamy jeszcze ponad godzinę... Krótka decyzja - sprawdzamy. Powrót - kontrola - wszystko o.k. :-) Po prostu było łatwo.
     Ostatnia część to krótki itinerer z realu, więc cudów nie było. Jeszcze tankowanie na Orlenie (kawka, czekolada, hot-dog i co ino) i po 5 km meta przy Zagrodzie Chłopskiej.
Dość nietypową inicjatywą wykazał się restaurator przygotowując różne dania. My wylosowaliśmy trzy pomidorowe i żurek, a na drugie pierogi i dewolaje.
     No a potem czekamy, czekamy... Z boków dochodzą nas głosy dyskusji o różnych wariantach przejazdu, o pekapach, o choinkach itd. jak to w oczekiwaniu na wyniki. Wiszą już wyniki prób oraz wzorzec pierwszego odcinka (tego specjalnego). W próbach mamy 5-te, więc nie jest źle. Pierwszy odcinek przejechaliśmy "na czysto", więc też o.k.
     No dobra! Żarty na bok! Pojawiła się wzorcowa karta drogowa. Sprawdzamy, sprawdzamy - numery, zadania, serduszka... Wszystko się zgadza! Mówiąc wprost - może być piąte miejsce lub lepiej! Za chwilę... są wyniki! Drugie!!! Marek Śmiglak tradycyjnie nam nałupał na próbach.
Potem puchary, gratulacje, nagrody czyli to co każdy lubi! Podziękowania, pożegnania i do domu. Rajd przeszedł do historii.
      Z naszego punktu widzenia rajd był bardzo fajny. Trasa urozmaicona i ciekawa. Przez podział na odcinki i części wymagała koncentracji i skupienia przez cały czas, czyli tego o co w rajdach chodzi. Gratulacje dla organizatorów i autorów trasy!