Automobilklub Wielkopolski

Delegatura Mosina

2015.11.07 - Rajd w Ciemno 2015

Automobilklub Wielkopolski Delegatura Mosina zorganizowała 7 listopada XII Rajd w Ciemno, finałową rundę Mosińskich Mistrzostw Motorowych, rundę Popularnych Samochodowych Mistrzostw Okręgu oraz XV rundę Nawigacyjnego Pucharu Polski. Załogi na trasę wyruszyły z Targowiska Miejskiego w Mosinie. Trasa podzielona została na dwa odcinki; pierwszy wspólny dla wszystkich odcinek turystyczny oraz drugi do wyboru, turystyczny lub nawigacyjny. Oba warianty trasy zaprowadziły załogi na tą samą metę, która zlokalizowana została w świetlicy wiejskiej w Krośnie. Czas oczekiwania na wyniki umiliły hazardowe próby rekreacyjne. 

WYNIKI TURYSTYKA    WYNIKI NAWIGACJA

 

2015.09.06 - Pożegnanie Lata

Jeszcze kilka miesięcy temu, śpiewaliśmy "To już lato...", a już przychodzi czas pożegnania.

                Delegatura Automobilklubu Wielkopolski w Mosinie, po raz 10-ty, organizuje Samochodowy Turystyczny Rajd Rodzinny o nazwie POŻEGNANIE LATA. W tym roku odbywa się on w pierwszą niedzielę września. Niestety, prognozy meteorologiczne na ten dzień nie są optymistyczne. Ale przecież nieustraszeni rajdowcy, nie takimi szczegółami dadzą się przestraszyć.

                Ranek jest pochmurny, ale przebłyski słońca niosą nadzieję na dobrą zabawę. Na Mosińskie Targowisko, przybywa 29 załóg z bliska i z daleka. Najdalszą drogę (na start)  przebyła załoga Marcin Lutek i Monika Wojtkowiak z Automobilklubu Mysłowickiego, ale i "lokalna" załoga miała podobną odległość do przejechania :-)

                Gorące powitanie wygłoszone przez Komandora Rajdu i objaśnienia Autora Trasy rozgrzewają, trochę zmarznięte, załogi. Przed nami trzy etapy rajdu, każdy o rosnącej trudności  w zapisie itinerera i 5 prób sprawnościowych, z których cztery będą oceniane, a piąta jest niespodzianką...

                Ok, do samochodów! Ale tu pierwsza niespodzianka! Jeden ze partnerów imprezy - patrol z Komisariatu Policji w Mosinie - sprawdza uprawnienia kierowców,  kompletność i aktualność dokumentacji pojazdów.  Wszystkie załogi otrzymują 0 (zero) punktów karnych!

                Teraz szybka próba sprawnościowa, pięć pachołków, ale jakże "pokręcona" trasa przejazdu. I na start. Tu następna obecność partnera imprezy - załogi oprócz itinerera, zdjęć i karty drogowej otrzymują "pakiet startowy" w postaci drożdżówek z kleksem (to na wypadek opadnięcia z sił). Trasa wydaje się prosta, ale wymaga momentami pokręcenia się wokół siebie i mosińskiego rynku...  i czy 4 razy ten sam PKP jest prawidłowy?  Poza tym, poszukiwanie "przyrodniczych" zdjęć, absorbuje bardzo uwagę.  Nagle "skręć w prawo", ok, jedziemy do lasu, ale czy to jeszcze  droga, czy już "bezdroże"? Pojawiająca się tablica PKP i skrzyżowanie z polną drogą (wyższej klasy) rozwiewa wątpliwości - jest dobrze :-) Odwiedzamy Puszczykowo i mamy możliwość spojrzenia na Wartę w Niwce. Jeszcze tylko próba skierowania załóg w ręce "zaprzyjaźnionego" patrolu Policji (nikt nie dał się złapać!)  i  na horyzoncie widać metę 1 etapu.

                Krótki odpoczynek, druga szybkościowa próba sprawności (na tych samych pachołkach), ale inaczej zakręcona :-)
                Itinerer  do ręki, zdjęcia na deskę i w drogę. Odcinek miał być trudniejszy... ale jedzie się przyjemnie. Dopiero na mecie okaże się, gdzie był "zonk". Nie zawsze dobre jest pamiętać zagadki z poprzednich rajdów (oj wciąga to!) . Po drodze kilka niespodzianek - przejażdżka po SZUTRZE, i bieg z gaśnicą, którą trzeba było odszukać we własnym samochodzie i odpiąć od skomplikowanego zapięcia... no i ta legalizacja!  Pogoda psuje się i na metę odcinka docieramy w strugach deszczu.

                Znów niespodzianka od partnera i dla wszystkich serwowany jest ciepły, smaczny i pożywny żurek. Bardzo podniosło to na duchu! Chwila odpoczynku i trzecia próba pomiędzy znanymi już  pachołkami, ale znów inną ścieżką. Trzeba uważać, bo na płycie Targowiska zrobiło się ślisko i łatwo "polatać bokiem". Jeśli w kontrolowany sposób, to dobrze!

                Odbieramy papiery na trzeci etap - nareszcie nie ma zdjęć, ale dochodzi "costansik",  X-y i Y-ki.  Jedziemy... PKP-ów jakby mniej... i nagle próba - parkowanie tyłem do ciasnego garażu. OK, kilka pytań, poszukiwanie szlaków rowerowych. Zielony i niebieski są jednoznaczne, ale ten trzeci? Pomarańczowy, czerwony, różowy czy też amarantowy? Dla płci męskiej to wszystko jedno... ale kobiety widzą różnicę :-)

                Znów mało prawdziwych PKP-ów, ale jakby dużo "fałszywek". Czy my jedziemy w "tym rajdzie"? Wjazd w bramę. A tam stacja diagnostyczna i kolejny prezent  od partnera. Można się dowiedzieć, że hamulce działają nierówno, że ręczny na jedną stronę nie działa w ogóle, lub że mamy źle ustawione światła. Wiedza ta jednak kosztuje punkty karne, ale nasz wynik to 0 (zero) .

                Jedziemy dalej. Małe piaszczyste skrzyżowanie z trójkątną wysepką, jednym drzewem i jednym PKP-em. I po tym skrzyżowaniu, jeździ kilka (a w pewnych chwilach) może kilkanaście załóg, każda w sobie znanym kierunku, z sobie znanym zamiarem skrętu w prawo/lewo lub prosto  :-)

                Udaje się wyjechać z tego węzła komunikacyjnego i znów niespodzianka na trasie -> "parkowanie równoległe tyłem". Dla kierowcy, który jeździ często do miasta - pestka :-) tym bardziej, że miejsca jest ponad 20 cm więcej, niż długość samochodu. Zaliczone. Teraz jeszcze "myk" koło pawilonu handlowego i do mety. Tutaj następna próba szybkościowa, tym razem w słońcu!

Konkurencje punktowane, zakończone!

                Ale kolejni partnerzy (Volkswagen Rzepecki Mroczkowski) zachęcają jeszcze do próby "Hanki Mostowiak". Wsiadamy do nowego VW z systemem automatycznego zatrzymania przed przeszkodą. I rzeczywiście do 35km/h system zachowuje się prawidłowo. Samochód samodzielnie zatrzymuje się przed stertą kartonów, pomimo wciśniętego pedału gazu! Pamiętać jednak należy, że to układ wspomagający kierowcę, a nie podstawowy system parkowania... Tym bardziej, że i kartony bywają groźne dla zdrowia :-)

                Teraz krótka dojazdówka do miejsca zakończenia imprezy, a siedziby kolejnego partnera (Przedszkole Koniczynka). 
Świeci słońce, uśmiechy na twarzach, pod namiotem czeka pachnąca kawa, a za kilka chwil przybywa catering z obiadem. Z pełnymi brzuchami czekamy na wyniki! Niestety zaczyna padać deszcz i zakończenie musi się "ścisnąć" pod namiotem.

                Trzeba powiedzieć, że tak atrakcyjnie zorganizowanego rajdu dawno, dawno nie spotkaliśmy.  
-  Partnerzy nie zawiedli i byliśmy doskonale dożywiani na trasie i mecie.
-  Trasy przygotowane bez błędów i dokładnie zweryfikowane.
-  Na trasach próby niespodzianki - często przydatne w życiu codziennym.
-  Na mecie pełno kartonów i torebek od partnerów, z nagrodami dla zwycięzców, nagrodami losowanymi dla wszystkich uczestników i z gadżetami dla wszystkich.
-  No i oczywiście "wypasione" puchary dla zwycięzców i medale dla wszystkich dzieci biorących udział w rajdzie.

                Gratulacje dla zwycięzców i przede wszystkim gratulacje i podziękowania dla organizatorów za doskonale zorganizowany rajd, za dobrze przemyślane trasy! Okazuje się, że można 4 godziny jeździć po niewielkiej miejscowości i wcale się nie nudzić!
                Podziękowania za sprawne przeprowadzenie startów i met odcinkowych, sprawnie przeprowadzone próby specjalne i próby sprawnościowe.
Mały poślizg czasowy spowodowany kłopotami z zasilaniem komputera i drukarką... wybaczamy :-)

Do zobaczenia na następnym rajdzie w Mosinie!
MP(2)

WYNIKI

2015.07.26 - XII Rajd św. Krzysztofa

REGULAMIN

LISTA STARTOWA 

 LP KIEROWCA PILOT
1 Mariusz Parysek Ewa Parysek
2 Klaudia Kierzkowska Katarzyna Kałmuczak
3 Jarosław Kujawa Janina Kujawa
4 Mateusz Kudła Michał Smogulecki
5 Elżbieta Salamon Róża Szufladowicz
6 Piotr Świetuchowski Julita Świetuchowska
7 Robert Czerwiński Pracz Krzysztof
8 Przemyslaw Osmański Karolina Osmańska
9 Marek Śmiglak Hubert Piątek
10 Bartłomiej Kuśnierz Marta Musiał
11 Joanna Piotrowska Julia Piotrowska
12 Przemysław Wlazło Karol Karwacki
13 Iga Sroczyńska Monika Jaworska
14 Mateusz Kołodziejski Bartłomiej Zacharczuk
15 Michał Osses Krzysztof Flieger
16 Jacek Piotrowski Bartek Piotrowski
17 Bartosz Krysmann   
18 Wojciech Puk Henryka Puk
19 Norbert Frydrychowicz Katarzyna Frydrychowicz
20 Jarosław Tucholski Monika Gryska
21 Mateusz Świtalski  
22 Bartłomiej Zacharczuk Mateusz Kołodziejski

2015.07.26 - Rajd św. Krzysztofa 2015

Lipiec... gorąco, ale przecież cały rok czekamy na te letnie, ciepłe miesiące :-)

W światku rajdowym lekki przestój, wszyscy jeżdżą na rajdy zabytków, prężą się w swoich wychuchanych oldtimerach i klasykach. Czasami zdarza się, że pojawiają się zawodnicy, nie zawsze jeszcze klasycznymi samochodami.

                 Ale w ostatni weekend lipca, są przecież imieniny Krzysztofa!
I jak co roku nasz klubowy kolega, Krzysztof, jest komandorem,  tym razem już 12-tego Rajdu św. Krzysztofa.
Rajdu jak się okazuje nie rzadko jubileuszowego. Na tych właśnie rajdach, okazuje się, wiele załóg rozpoczynało swoją rajdową przygodę.

                Start jak zwykle Mosina. W okolicy południa na plac targowy ściągają 22 załogi spragnione rozwikłania zagadek, które przygotowali organizatorzy. Ale wpierw ks. Łukasz z Mosińskiej Parafii p.w. Św. Mikołaja, święci pojazdy zawodników i samych uczestników, również...

Potem, już wydawało by się rajdowa codzienność. Wpierw, oczywiście zakręcona próba sprawnościowa wokół trzech pachołków, dwóch latarń i jednego "wypasionego" słupka w postaci wiekowego kombi, wypełnionego skrzynkami po jabłkach (tak bywa na placach targowych :-).

Itinerer w rękach pilota, constanse i zdjęcia na deskę rozdzielczą, sprawdzenie zegarków i w drogę.

                Pierwszy etap, trochę X-ów i Y-greków, Prawo, Lewo, w większości po Mosinie. Trochę zdziwienia  wśród przechodniów, budziło zachowanie się "oznakowanych" samochodów, bowiem itinerer nakazywał zjechanie z ronda 13-tym zjazdem. A nie często zdarza się, by kilka samochodów kilkakrotnie kręciło "bączki" wokół małej wysepki ronda. Ale wtedy, nie spodziewali się oni jeszcze, że za kilkadziesiąt minut, te same samochody będą kręciły o jeden "bączek" więcej.

Ok. Jedziemy na drugą stronę Warty, do Rogalinka. I tutaj miłe, a zarazem duże zaskoczenie. Na ulicy, którą wielokrotnie już jeździliśmy na różnych rajdach, Itinerer nakazuje zatrzymać się przy posesji nr 6 i zwiedzić zbiory regionalne. Nie spodziewaliśmy się, że za niepozorną bramą i wysokim żywopłotem, spotkamy unikalny zbiór narzędzi i urządzeń introligatorskich i drukarskich.

Zbiór prowadzony jest przez wyjątkowego człowieka, pana Alojzego Szabelskiego, który na swojej działce gromadzi w garażach i pod wiatami przedmioty z przeszłości. Znajdziemy tam maszyny drukarskie, maszyny introligatorskie, rolnicze, rzemieślnicze i wszystko co było użyteczne, co nie ma już zastosowania takiego, jak to, do czego było wytworzone kilkadziesiąt lat temu.

Dowiadujemy się, co to jest zecernia, poznajemy skład ręczny i maszynowy. Poznajemy jak zszywano drutem książki i dowiadujemy się  co to jest linotyp.  Zbiór jest naprawdę obszerny, a opowieści pana Alojzego tak wciągają, że z pewnością tu powrócimy by posłuchać opowiadań prawdziwego pasjonata, na które teraz, podczas rajdu, niestety zabrakło czasu.

                Znów Y, X, L, P, autorzy trasy chcą byśmy złamali przepisy i podpuszczają nas na "podwójną ciągłą", jeszcze wirówka wokół ronda i zdajemy papiery na PKC. Teraz powtórnie próba sprawności na Targowisku Miejskim. Pachołki i latarnie te same, ale zakręcona trasa, do palenia gum, przebiega trochę inaczej, niż na pierwszej próbie.

                Drugi odcinek wyprowadza nas poza tereny miejskie. Trochę zamieszania przed i po przejeździe przez tory kolejowe, a potem do lasu. Tam sprawdzenie umiejętności czytania dużej tablicy o miejscowych rezerwatach. Potem "choinka", niestety nie w lesie :-) Trochę gładkiego asfaltu, trochę połatanego, ale również pięknymi polnymi drogami,  czytaj szutrowymi,  miejscami, dla "zglebionych" trudno przejezdne :-) 
                Jeszcze kilka myków P, L, constansik i wśród pól wyłania się Gościniec Żurawiec który jest naszą metą.

                Prosta, ale doskonała kuchnia: smalec, kwaszone ogóry, wiejski chlebek, kiełbaski z rusztu, zadawala nawet wybredne podniebienia.

                Chwile wyczekiwania na wyniki, załogi spędzają na dyskusji nad trasą, PKP-ami, a Komisja Obliczeń walczy z upartą drukarką. Ale wszystko, kiedyś ma swój finał, zwycięzcy obdarowani zostają pięknymi pucharami, ci którzy nie znaleźli się na podium dostają przydatne "fanty", a wszyscy uczestnicy dodatkowo  otrzymują piękne plakietki oprawione w drewno.

Przyzwoita trasa, doskonała organizacja z pewnością na długo pozostaną w pamięci wszystkich załóg.

MP()

 

WYNIKI

2015.06.13 - XIII Rajd z Miśkami

PO 13 LATACH PRZYSZEDŁ KONIEC I CZAS OPUŚCIĆ PORT.

13 CZERWCA 2015 ROKU ODBYŁA SIĘ OSTATNIA EDYCJA „RAJDU Z MIŚKAMI”. BYŁY MIŚKI NA DZIKIM ZACHODZIE, BYŁY MIŚKI STRAŻACKIE, Z KONIKAMI, W KRAINIE ROBIN HOODA, BYŁ WEHIKUŁ CZASU I KONIEC ŚWIATA. TYM RAZEM BYLIŚMY MARYNARZAMI.

WYNIKI TURYSTYKA          WYNIKI NAWIGACJA

 

Gallery by MaryMich

2015.05.23 - VII Rajd Eleganta z Mosiny

Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolskiego zorganizowała w sobotę 23 maja 2015 roku VII RAJD ELEGANTA Z MOSINY, który stanowił II rundę MOSIŃSKICH MISTRZOSTW MOTOROWYCH oraz IX rundę Turystycznego Pucharu Polski. Trasa rajdu przebiegała przez bardzo malownicze zakątki Gmin Mosina i Stęszew jak i Wielkopolskiego Parku Narodowego. W czasie trwania rajdu nie zabraknie także innych „kołowych” atrakcji. Oprócz samochodowych prób sprawnościowych, które zostały przeprowadzone na terenie OSKP pana Ireneusza Sosnowskiego w Stęszewie, każdą załogę czekał przejazd Drezyną – Mosińskiej Kolei Drezynowej (MKD). Na mecie na wszystkie Załogi czekały obiadek, ognisko i pieczenie kiełbasek.

Zwycięzcami rajdu zostali Bartłomiej Kuśnierz z Martą Musiał. Drugie miejsce zajęli Wojtek i Henryka Puk zaś na najniższym stopniu odium stanęli Przemek i Karolina Osmańscy. Nagrodziliśmy też dwie załogi - Bartka Kuśnierza z załogą oraz Państwa Kujawów, czyli dwie ekipy, które ubrały się na rajd z akcentem Eleganta z Mosiny.

RELACJA ZWYCIĘSKIEJ ZAŁOGI

Dnia 23 maja 2015 r. odbył się VII (a nasz pierwszy i na pewno nie ostatni) Rajd Eleganta z Mosiny. O godzinie 13:00, gdy słońce było już wysoko na niebie, 20 załóg zebrało się przy wieży widokowej w Mosinie by stoczyć zawziętą walkę o zwycięstwo. Zawzięta walka, jak zwykle zresztą, przebiegła w przemiłej i radosnej atmosferze, której nigdy nie brakuje, gdy Rajdy organizuje Delegatura Mosina.

Na odprawie zostaliśmy poinformowani, że trasa dzieli się na dwa etapy: pierwszy i drugi :) Trasy były przygotowane rewelacyjnie – pola i lasy, miasteczka i wioski, bieganie i szukanie, trochę czytania. Nawet pokłóciliśmy się na trasie, jak obiecywali Organizatorzy.

Na trasie szukaliśmy klasycznych PKPów, których - wydawać by się mogło - nie sposób ominąć… a jednak nam się to udało :) Oprócz tego szukaliśmy punktów ze zdjęć, które nie zawsze było można łatwo odnaleźć. Medal należy się naszemu Kierowcy za znalezienie kapliczki, ponieważ żaden z pozostałych członków załogi nie zobaczył jej. Trzecim rodzajem PKPów były znaki zapytania. W promieniu 20 m szukaliśmy literek ukrytych w różnych miejscach na drzewach. Za każdym razem szukaliśmy ich dość daleko, a tu raz niespodzianka, kartka była na najbliższym drzewie :)

Bardzo ciekawym pomysłem było odwiedzenie Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii. Do soboty nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tu w okolicy są tak piękne miejsca, w których chorzy mogą wracać do zdrowia w przyjaznej atmosferze błogiej natury.

Kolejnym wartym uwagi punktem jest przejazd drezyną. Trasa wiodła przez malowniczy las i skończyła się przy klimatycznej nieczynnej stacji kolejowej w środku lasu. Szkoda, że nie można się było ścigać z innymi... :)

Na koniec rajdu Organizatorzy przewidzieli dodatkowo próbę sprawnościową oraz test z wiedzy o historii okolicy.

Czas oczekiwania na wyniki szybko się skrócił, kiedy usiedliśmy do jedzenia pysznego dania obiadowego, a później do pieczenia kiełbasek.

Serdecznie dziękujemy za świetną zabawę i odliczamy dni do kolejnego rajdu! :)

WYNIKI RAJDU

 galeria by MMMMich

 


PARTNERZY IMPREZY

 

2015.02.15 - XI Rajd Walentynkowy

14 lutego 2015 roku Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała już po raz 11 "Rajd Walentynkowy" - III RUNDĘ TURYSTYCZNEGO PUCHARU POLSKI, II RUNDĘ OKRĘGOWEGO PUCHARU ZMOTORYZOWANYCH TURYSTÓW, I RUNDĘ MOSIŃSKICH MISTRZOSTW MOTOROWYCH. Tym razem na starcie stanęło 27 załóg w pięknie przystrojonych samochodach. Konkurs na najbardziej walentynkowe auto, podobnie jak w zeszłym roku wygrali Dominik Janik z Magdaleną Prusimską.

W klasyfikacji generalnej rajdu zwyciężyli Wojciech i Henryka Puk przed Mariuszem i Ewą Parysek oraz Michałem Świtałą i Martą Kubiak.

WYNIKI

galeria by MichMich

 

 galeria by GosMich

 

 galeria by Marcin Buczyński

 RELACJA ZAŁOGI NR 20

Po pierwsze – słowa uznania dla organizatorów za normalną godzinę startu. Jeździmy już kilka sezonów, a to był jeden z nielicznych rajdów, przed którym mogliśmy się wyspać. Pod tym względem, Rajd Walentynkowy powinien być wzorem. Nie nudząc o pogodzie, która była niesamowita, przejdźmy do samej imprezy.

 Trasa – jeżeli chodzi o pierwszy odcinek, pierwsze 2 linijki jechało nam się świetnie. Nie należały do najprostszych i wymagały dużo, zarówno od pilota jak i od kierowcy. Tyle możemy powiedzieć, ponieważ w 3 linijce wpisaliśmy adres PKC do GPS i pojechaliśmy na spóźnieniu, aby rozpocząć drugi etap ;) (Dla niewtajemniczonych, 1 odcinek miał 14 linijek). Dlaczego? Jedna zła interpretacja i nasze 6 podejść do przejechania tego fragmentu trasy spowodowały, że mimo wspaniałego urządzenia, którym jest GPS, i tak nie zmieściliśmy się w wyznaczonym czasie.

 Drugi odcinek przejechaliśmy na 0 – ze skrajności w skrajność ;) – tutaj nie mieliśmy już problemów z interpretacją tego samego polecenia, które zniszczyło nas wcześniej, a występowało również i w tym etapie.

 Podsumowując, dzięki temu, że zdawaliśmy sobie sprawę z naszej beznadziejnej pozycji, którą zajmiemy na koniec rajdu, przez całą resztę imprezy bawiliśmy się świetnie. Pierwszy raz w życiu, nie przejmowaliśmy

się wzorcówkami na mecie, a nasze zaszczytne 25 miejsce w klasyfikacji końcowej, sprawiło nam więcej radości, niż niejedno na podium :) Dziękujemy autorowi trasy za najlepszą lekcję, co to jest D180.

 Wielkie uznanie dla organizatorów, że mimo tak słabego miejsca, zdobyliśmy wartościowy upominek – elektryczny młynek do soli i pieprzu, do którego kupna przymierzaliśmy się od dawna!

 Do zobaczenia na następnej imprezie!


PARTNERZY IMPREZY

2015.01.11 - XI Mosiński Rajd Orkiestrowy (2)

Już po raz 11 Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski grała z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.

Tym razem była to impreza ze wszech miar rekordowa - największa ilość startujących załóg - 30 ( 32 zlicytowane numery), rekordowa ilość zebranych do puszek WOŚP pieniędzy pochodzących z licytacji numerów startowych, licytacji atrakcyjnych nagród od naszych sponsorów, wykupionych przez uczestników niwelatorów punktów karnych oraz datków wrzuconych przez uczestników Otwartej Próby Sprawnościowej.

ZEBRALIŚMY 4 200 ZŁ

Zwycięzcami klasyfikacji rajdowej zostali: Marek Śmiglak i Dominik Wegner przed Adamem Przybylskim i Krzysztofem Szukałą oraz Mateuszem Kudłą i Martą Leśniczak. W klasyfikacji orkiestrowej wygrali: Adam Przybylski i Krzysztof Szukała przed Mariuszem i Ewą Parysek oraz Markiem Śmiglakiem i Dominikiem Wegnerem.

Otwartą Próbę Sprawnościową o Puchar Przewodniczącego Delegatury Mosina Automobilklubu Wielkopolski zdobył

Piotr Kałmuczak.

Orkiestrowe przemyślenia.

 

Rok temu napisaliśmy: "Oj będzie się działo!" :-)
I rzeczywiście, znów początek stycznia spowodował, że na ulicach zaroiło się od czerwonych serduszek, a na Mosińskim Rynku pojawili się miłośnicy "zakręconych" rajdów.
Wpierw licytacja numerów startowych, chwilami było gorąco...
Nie było tego widać, ale w szybkim tempie okazało się, że w licytacji brało udział ponad 30 załóg i wylicytowano wszystkie numery, a nawet więcej!!!
Szczególną popularnością cieszyły się karty z hologramem Orkiestry oraz oryginalnym podpisem
jej dyrygenta - Jurka Owsiaka.
Równie gorąco było przy licytacji "gadżetów" od sponsorów!
Najgoręcej chyba było przy licytacji przejazdu SUPER BRYKĄ na Gran Turismo Polonia 2015!
Ale nie mniej interesująca była licytacja vouchera na "strzyżenie męskie" :-)
Potem trochę zaskoczenia... sprawdzenie dokumentów samochodu i kierowcy, szybka próba SZ1 i na trasę.
Trasę czasami zakręconą, czasami prostą, czasami gładką, a czasami wyboistą i błotnistą.
Choineczka która wyrosła na trasie, z pewnością dała niektórym w kość. "Świeżynki" z pewnością będą długo ją wspominały!
Ale na mecie pierwszego odcinka - raj dla duszy kierowców i "uciecha" dla opon samochodowych!
Otwarta Próba Samochodowa o Puchar Przewodniczącego Delegatury!
Aż piszczeć im się chciało, a co niektóre i dym wypuszczały! Ci co mogli, to pojeździli próbę bokiem.
A tym większa uciecha była, bo zasiliwszy puszkę Orkiestrową można było jeździć (prawie) dowolnie długo... i poprawiać wynik.
Potem krótka "dojazdówka" do mety. I to ona, chyba sprawiła największą trudność dla większości załóg!
Ale na pociechę na mecie czekała "domowa" wyżerka. Słodkości, pyszności i dyskusje o trasie, umilały czas w oczekiwaniu na wyniki. Jeszcze tylko "orkiestrowe" poprawienie wyników:-) i na finał druga część licytacji. Znów najbardziej "gorąca" była licytacja SUPER przejazdów po Torze Poznań.
W sumie zebraliśmy, do puszek dwóch wolontariuszek, ponad 4200 złotych!
Zostało już "tylko" nagrodzenie zwycięzców - Pucharami Rajdowymi i Orkiestrowymi i do zobaczenia za rok!
Miejmy nadzieję, że spotkamy się wszyscy, a nawet w większym gronie i znów poprawimy PUSZKOWY REKORD i znów "będzie się działo!"

---

Od załogi z nr 1 - co nie znaczy że była ona pierwsza!

 

gallery by Mariusz Parysek

gallery by Mary Michaelson

gallery by Dominik Janik

PARTNERAMI IMPREZY BYLI

 

2015.01.11 - XI Mosiński Rajd Orkiestrowy

Już po raz 11 Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski grała z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.

Tym razem była to impreza ze wszech miar rekordowa - największa ilość startujących załóg - 30 ( 32 zlicytowane numery), rekordowa ilość zebranych do puszek WOŚP pieniędzy pochodzących z licytacji numerów startowych, licytacji atrakcyjnych nagród od naszych sponsorów, wykupionych przez uczestników niwelatorów punktów karnych oraz datków wrzuconych przez uczestników Otwartej Próby Sprawnościowej.

ZEBRALIŚMY 4 200 ZŁ

Zwycięzcami klasyfikacji rajdowej zostali: Marek Śmiglak i Dominik Wegner przed Adamem Przybylskim i Krzysztofem Szukałą oraz Mateuszem Kudłą i Martą Leśniczak. W klasyfikacji orkiestrowej wygrali: Adam Przybylski i Krzysztof Szukała przed Mariuszem i Ewą Parysek oraz Markiem Śmiglakiem i Dominikiem Wegnerem.

Otwartą Próbę Sprawnościową o Puchar Przewodniczącego Delegatury Mosina Automobilklubu Wielkopolski zdobył

Piotr Kałmuczak.

Orkiestrowe przemyślenia.

 

Rok temu napisaliśmy: "Oj będzie się działo!" :-)
I rzeczywiście, znów początek stycznia spowodował, że na ulicach zaroiło się od czerwonych serduszek, a na Mosińskim Rynku pojawili się miłośnicy "zakręconych" rajdów.
Wpierw licytacja numerów startowych, chwilami było gorąco...
Nie było tego widać, ale w szybkim tempie okazało się, że w licytacji brało udział ponad 30 załóg i wylicytowano wszystkie numery, a nawet więcej!!!
Szczególną popularnością cieszyły się karty z hologramem Orkiestry oraz oryginalnym podpisem
jej dyrygenta - Jurka Owsiaka.
Równie gorąco było przy licytacji "gadżetów" od sponsorów!
Najgoręcej chyba było przy licytacji przejazdu SUPER BRYKĄ na Gran Turismo Polonia 2015!
Ale nie mniej interesująca była licytacja vouchera na "strzyżenie męskie" :-)
Potem trochę zaskoczenia... sprawdzenie dokumentów samochodu i kierowcy, szybka próba SZ1 i na trasę.
Trasę czasami zakręconą, czasami prostą, czasami gładką, a czasami wyboistą i błotnistą.
Choineczka która wyrosła na trasie, z pewnością dała niektórym w kość. "Świeżynki" z pewnością będą długo ją wspominały!
Ale na mecie pierwszego odcinka - raj dla duszy kierowców i "uciecha" dla opon samochodowych!
Otwarta Próba Samochodowa o Puchar Przewodniczącego Delegatury!
Aż piszczeć im się chciało, a co niektóre i dym wypuszczały! Ci co mogli, to pojeździli próbę bokiem.
A tym większa uciecha była, bo zasiliwszy puszkę Orkiestrową można było jeździć (prawie) dowolnie długo... i poprawiać wynik.
Potem krótka "dojazdówka" do mety. I to ona, chyba sprawiła największą trudność dla większości załóg!
Ale na pociechę na mecie czekała "domowa" wyżerka. Słodkości, pyszności i dyskusje o trasie, umilały czas w oczekiwaniu na wyniki. Jeszcze tylko "orkiestrowe" poprawienie wyników:-) i na finał druga część licytacji. Znów najbardziej "gorąca" była licytacja SUPER przejazdów po Torze Poznań.
W sumie zebraliśmy, do puszek dwóch wolontariuszek, ponad 4200 złotych!
Zostało już "tylko" nagrodzenie zwycięzców - Pucharami Rajdowymi i Orkiestrowymi i do zobaczenia za rok!
Miejmy nadzieję, że spotkamy się wszyscy, a nawet w większym gronie i znów poprawimy PUSZKOWY REKORD i znów "będzie się działo!"

---

Od załogi z nr 1 - co nie znaczy że była ona pierwsza!

 

gallery by Mariusz Parysek

gallery by Mary Michaelson

gallery by Dominik Janik

PARTNERAMI IMPREZY BYLI